Dress Jeans

by Sunday, July 15, 2012

Latem dużo chętniej sięgamy po sukienki. Dlaczego?? Bo doskonale pasują do opalonych nóg.. moje nie są jeszcze opalone, bo nie były na wakacjach hehe ale wszystko przede mną :) Jeansy, jakie wszyscy znamy, przyszły na świat w Ameryce w 1873 roku – były dziełem Levi’ego Straussa i Jacoba Davisa. Symbol Ameryki, poszukiwaczy złota i kowboi króluje na światowych wybiegach od przeszło pięćdziesięciu lat. Jeans stanowi mój nieodłączny element garderoby.. mam kilkanaście par spodni, kilka sukienek i kurtek z tego materiału. Uwielbiam go, bo zawsze pasuje do wszystkiego i jest niezawodny. Sprawdza się ‘prawie’ na każdą okazję ;P Panie i panowie przed Wami na scenie – jeansowa sukienka, którą właśnie skończyłam przerabiać. Znalazłam ją standardowo u mojej kochanej Mami w szafie.. pozmieniałam i o to tak wygląda ;) Co o niej sądzicie ?? Miłośniczkom jeansu powinna się podobać hmm ?? ;)

pics by Aleksandra Macewicz

Dress VINTAGE | Shoes MANGO | Bag ARA TK MAXX | Bracelet MORGAN, H&M, MOHITO

 [sc:hype id=”3752299″ ]

 

No tags 68 Comments 0
68 Responses
  • nati:)
    July 15, 2012

    Adrianka ty chudzielcu…JAk zawsze zajwiskowo:) uwielbiam cie w tej apaszce na glowie:))))Bossko:)

  • Alicja
    July 16, 2012

    Bardzo, ale to bardzo chciałabym wyglądać tak pieknie w tych wszystkich Twoich fruzyrach!
    Zakochana na zabój byłam w tych krótkich z grzywką na pół okrągło, ale te również mnie powaliły. Długość inna, ale taka samo zachwycająca!
    Do tego ta sukienka…. Ehhhh… Muszę wziąć przykład z Ciebie i wybrać się do szafy mojej mamy!

    Pozdrawiam,
    Alicja :)

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Alicjo a mierzyłaś peruki?? Z pewnością super byś wyglądała.. musiałabyś tylko dobrać odpowiednią fryzurkę do swojej buzi – spróbuj :) A do szafy mamy każda córka powinna się wybrać :D)) ..tam zawsze znajdzie się ciekawe, oryginalne skarby – zachęcam :) Pozdrawiam serdecznie!

      • Alicja
        July 16, 2012

        No właśnie nie mierzyłam :-) Muszę spróbować! :*

        • Alicja
          July 16, 2012

          Adrianno a masz może namiary na dobre peruki? :)

          • Łucja -klientka Adriany
            July 16, 2012

            Z tego co wiem to kupuje głównie na wyjazdach.Często w Berlinie i we Włoszech, ale przez sieć też coś tam zamawiała.

  • Anna - klientka pani Adrianell
    July 16, 2012

    Pani Adrianko to ta sukienka o której Pani wspominała, jak byłyśmy na personal shopping ;)? Jest śliczna, bardzo oryginalna. Zdobienia u góry dodają uroku.Ślicznie Pani wygląda.Życzę miłego dnia:)

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Tak Pani Aniu – to ta sukienka :) Miłego dnia również życzę, cieplutko pozdrawiam ;)

  • Anonymous
    July 16, 2012

    Kolejny miszmasz.Buty jak zwykle nie pasują do kiecki, za dużo bronzoletek i po co ta chusta na głowie.Nie umiesz dobierać dodatków Adrianell. Wszystko ze sobą się gryzie a plastikowa torba to na plaże a nie do miasta….przemyśl następnym razem co włożysz na siebie.pozdrawiam Cię.

    • Alicja
      July 16, 2012

      Ja mam całkowicie odmienne zdanie. Chusta wygląda zarąbiscie w połączeniu z tą sukienką, nie wspomne już o biżuterii. Wszytsko wyglada idealnie i bardzo orginalnie! :)

      • emey
        July 16, 2012

        Plastikowe torebki nosi się teraz do miasta właśnie..:) polecam troszkę tematycznej lektury, np Vogue.

        • Łucja -klientka Adriany
          July 16, 2012

          Właśnie, tak Pani Olu!!! Piękna porada. Torebkę też taką posiadam, kupiłyśmy na personal shoppingu z Adrianell w Tk maxx i jeszcze fluo niebieska w Pull & Bear. Noszę ją nawet czasami do biura, choć w ten sposób mogę przełamać mój sztywny biurowy dress code.

  • Adrianell
    July 16, 2012

    Chustę uwielbiam i często zakładam do różnych look’ów a torebkę jak najbardziej zabieram ze sobą do miasta hehehe ;P Co do dodatków.. to rzeczywiście, zawsze jestem “obwieszona jak choinka”, no cóż.. tak nosiłam i noszę od niepamiętnych czasów.. a jeszcze jak coś tam się świeci, to w ogóle jestem happy, bo straszna ze mnie ‘sroczka’ ;P Nie każdemu oczywiście musi się tą podobać :) Na blogu pokazuje siebie, tak jak wyglądam na co dzień, jak się maluję.. ubieram.. Może kogoś to zainspiruje może nie.. w każdym razie jestem jaka jestem, jak już wspomniałam wyżej, jedym się to podoba innym nie :) Każdy ma prawo wyboru :) ..ale oczywiście wzięłam sobie Twoje rady do serca :) Dzięki Anonymous, również cieplutko pozdrawiam :))

  • łezka83
    July 16, 2012

    Heja :)))

    Sukienką jestem oczarowana. Wszystkie jeansowe są zazwyczaj mini a ta zupełnie inna oryginalna ołowkowa za kolanao i jeszcze na guziki, nie wspomnę o złotych gadzetach-czaderskie. Tez bardzo lubię jeans.Mam tak jak ty mnóstwo spodni i chyba 3 czy 4 kurteczki, mogę go nosić non stop i rzeczywiście pasuje praktycznie na każdą okazję.Lubię blog, jest świeży i co chwilkę zaskakujecie dziewczyny.Tak trzymajcie.

  • .....
    July 16, 2012

    Mi się nie podoba ta płaszczosukienka hyhy.Torebkę widziałam w Tk maxx, ale miała inny wkład.Też bym z taką nie wyszła na miasto typowo plażówka. Za to złote buty siwtene, bardzo mi sie podobaja, przydalyby mi sie do sukienki na wesele hyhy.Makijaż masz ładny. Akurat tu wiem ze jestes dobra, bo malowalas kolezanki na studniowke i moją ciocię do ślubu ale do stylizacji mam zastrzezenia;p za dużo wszystkiego.Widuje Cie na ulicy i wiem ze lubisz.zwracasz na siebie uwage. skąd sówki???????

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Torebka ma panterkowy wkład :) więc pewnie ją widziałaś.. uszyłam sobie kolejny koronkowy bialutki.. wymienny, bo panterkowy nie zawsze do wszystkiego mi pasuje. Sówki z Mohito – widziałam je teraz na przecenach, więc biegnij, może jeszcze będą :)) Co do make up’u – dzięki ! Staram się ;) Chcę, żeby Panna Młoda wyglądała w tym dniu cudownie.. bajecznie.. bo to najpiękniejszy dzień w Jej życiu . Make up wykonuje według życzenia.. W tym roku to w ogóle jest mega weselny szał.. mam po 2-3 Panny Młode na jedną sobotę.. szaleństwo hehehe.. ale to dobrze, uwielbiam make up’y ślubne :) ..choć powiem Ci, że ostatnio robiłam próbny ślubny i Pani Młoda była zadowolona, a po 2 godzinach po moim wyjściu zmieniła jednak zdanie.. Szczerze, to pierwszy raz w życiu, w ciągu 12 lat mojej zawodowej pracy, spotkała mnie taka nieszczera sytuacja.. W trakcie makijażu pytałam po kilka razy czy wszystko jest ok, czy sie podoba, co zmienimy, co dodamy itp. itd. jestem bardzo elastyczna, bo chcę, żeby klientka była zadowolona z wykonanej usługi.. Panna Młoda była bardzo sympatyczna i otwarta, mówiła co się Jej podoba a co nie.. no i w konsekwencji była zadowolona, spisała jeszcze nazwy i nr kosmetyków, którymi ją pomalowałam.. podziękowała.. a tu psikus.. nagle sms, że Jest niezadowolona, bo makijaż jest okropny, brzydki, nie utrzymał się nawet 2 h. W to akurat, że się nie utrzymał 2 godzin, nie jestem w stanie uwierzyć.. za długo pracuję w branży.. z resztą kto zajmuje się makijażami, to wie jak wykonuje się make up ślubny.. ile nakłada się warst (baza.. podkład.. puder.. fix itd). Nie ma możliwości, żeby make up spłynął po 2 h.. no cóż.. nie dogodzę Wszystkim, choć bardzo bym chciała ;( Tu jednak totalnie nie rozumię sytuacji ;( Jaki był cel oszukiwania mnie, że wszystko jest ok., że się podoba itp. spisania sobie kolorówki, po czym stwierdzenie, że wszystko jest źle.. Hmm.. Wierzyłam, że Panna Młoda jest zadowolona, bo okazywała radość.. cóż.. przykro mi, że nie sprostałam Jej wymaganiom, choć mówiła mi co innego.. ;/ Echhh.. życie..

      • hanka
        July 16, 2012

        Adriana nie przejmuj się, ja pracuję tylko 4 lata jako wizażystka a tyle już miałam dziwnych klientek, że książkę mogłabym napisać. Fakt najbardziej wkurzające jest to że klientka zapewnia Cię że wszystko okej, że podoba się, a po wyjściu tyłek Ci obrabia. Nieszczerość nie zna ludzkich granic. Tylko zawsze zastanawiałam się czemu to słuzy? Przecież chyba o to chodzi, żeby dwie strony były zadowolone. Po co ta obłuda????? zawsze zastanawiałam się nad tym i pewnie nigdy nie dojdę do sensownej odpowiedzi. Tak jak mówisz…… życie ! A to, że makijaż spłynął jej po 2 h rzeczywiście jest zabawne hihi znam Twoje techniki, miałam przyjemność widzieć na Modzie i Sztuce, jak wykonywałaś make up prezenterom tv.. więc to mnie najbardziej rozbawiło hihihi :DDD Głowa do góry. Masz takie świetne rekomendacje, wymalowałaś setki twarzy.. także nie zaprzątaj sobie głowy jakąś zakompleksioną dziewczyną. Pozdrawiam Cię Adrianellko, Hanna :)

        • Adrianell
          July 16, 2012

          Dzięki Hanka.. taaak, tylko, że ja każdą klientkę traktuję wyjątkowo.. bo każdy z nas jest inny, jedyny w swoim rodzaju.. To dla mnie bardzo ważne, żeby klientka była zadowolona z usługi, dlatego tak bardzo indywidualnie podchodzę do sprawy i zależy mi na tym :) No i nie mów tak – dziewczyna była ładna i bardzo miła :)

          • emey
            July 16, 2012

            mnie malowałaś do mojego ulubionego zdjęcia i byłam zachwycona :) Możesz mnie malować codziennie ;))) serdecznie zapraszam

          • hanka
            July 16, 2012

            Masz rację. Trochę mnie poniosło, bo tak jak mówię miałam tyle rozkapryszonych panienek, że głowa boli. Tu Ci mówi że super a za plecami gada.Przywykłam do tego. trzeba mieć mocny charakter i wielkie plecy hyhy. Ciekawie czy z fryzury próbnej i sukienki była zadowolona hihihi :))) ?

          • Alicja
            July 16, 2012

            Tak juz niestety bywa. Ostatnio był ślub mojej siostry. Makijaż wykonywała profesjonalistka. Niestety, mimo, że makijaż był obłędny, to mama oraz ciocia wyglądały tak samo jak Panna Młoda… Widać było, że ta sama osoba wykonywała make up oraz fryzurę… Ale oczywiście wszystkie trzy wyglądały przecudnie! :)

          • Adrianell
            July 16, 2012

            Z sukienki z pewnością tak, bo pokazywała mi na zdjęciu – piękna była :) A z fryzury próbnej ślubnej nie, bo akurat miała zrobioną przed wykonywaniem make up’u i narzekała, że Jej się nie podoba.. że źle się w niej czuje i nie w Jej stylu.. Mówiłam, żeby powiedziała fryzjerce, tym bardziej, że dziewczyna bardzo się nastarała przy upięciu. Tak jak wspomniałam, każdy z nas ma różny gust.. czy ja czy fryzjerka oczekujemy od klientki szczerości, otwartości, elastyczności i porozumienia.. Ważne jest dla nas, żeby Panna Młoda była zadowolona, to Jej dzień i ma wyglądać pięknie :) W konsekwencji nie wiem czy powiedziała czy nie.. w każdym razie była niezadowolona.

          • hanka
            July 16, 2012

            Hyhyhyhyhy no widzisz Adrianell. Charakter !!! Taka Panna Młoda jest wiecznie niezadowolona czyli widzisz zrozum to dziewczyno, że obojętnie jaki byś jej makijaż nie wykonała to i tak będzie źle.sprawa charakteru, są takie osoby z natury. Nie spinaj się i wyluzuj, miłego dnia!!

            ps. nie zastanowiło cię po co spisywała nr kolorówek którymi ją malowałaś????? ;p

        • Julka
          July 16, 2012

          Ty to jesteś taka dobra łatwowierna dusza.Nie przejmuj się jakąś dziewczyną, która jest generalnie niezadowolona z życia :) Fryzura jej nie pasuje makijaż też, tylko dlaczego nie mówi w trakcie, że jest coś nie tak? Zawsze można skorygować czu poprawić. Wiadomo, że nie siedzisz w jej głowie i nie wiesz jaki ma pomysł na siebie. Nooo ludzie są dziwni, bardzo pretensjonalni. Najpierw nic nie powie a przepraszam powie ze pięknie, a potem że źle.Zabawne. Z czego to wynika????Dobrze mówisz – życie! a hanka ma racje, że trzeba miec mocne plecy i nerwy ze stali!!!!! Ja bym nie wytrzymała.Podziwiam Cię za cierpliwość do klientów.

    • Aga Panna Młoda
      July 16, 2012

      Mnie pomalowała Pani Adriana do ślubu i byłam bardzo, ale to bardzo zadowolona,dziękuję:* Potem był ślub mojej siostry (Adriana też malowała) , brata przyszłej żony (A. tez malowała) i wszystkie byłyśmy usatysfakcjonowane usługą. Stworzył się dość długi łańcuszek, bo dałam nr kom koleżance, która też wychodziła za mąż. Pani Adriana też ją malowała i wiem, że we wrześniu będzie również wykonywała makijaże na ślubie mojej kuzynki :) Tak więc pełen profesjonalizm, a przede wszystkim ciepło, zrozumienie i porozumienie z klientką.Zawsze pyta, proponuje, sugeruje.Chce, żeby klientka była zadowolona i czuła się wyjatkowo.Super!!!!!! Z czystym sercem polecam.

    • Sandra O.
      July 16, 2012

      Adrianell! Pracujesz sporo lat w branży, wymalowałaś setki buzi prywatnie, do ślubów, (okazjonalnie na bankiety, studniówki, andrzejki), do sesji zdjęciowych,teledysków, tv . Twoje prace można oglądać w necie, gazetach, TV,masz grono klientów wielbicieli, świetne rekomendacje, a przejmujesz się tylko jedną klientką, która jest ogólnie nezadowolona z życia? Heloł???

      • emey
        July 16, 2012

        negatywne sytuacje zawsze gdzies tam glebiej siedza..

        • Nigella
          July 16, 2012

          Zgadzam się z tobą Emey, można mieć 100 pozytywnych sytuacji i jedną negatywną, ale to właśnie ta negatywna będzie siedziała w głowie najmocniej – sama tak mam i doskonale to rozumiem. Co do panien młodych – nie chcę nikogo usprawiedliwiać, ale uważam, że poddawane są straszliwej, zbyt dużej presji. Jedne są na tą presję odporne, innym odbiera ona rozum. Dziewczyny, które już przez to przeszły, na pewno znają sytuację: każdy oczekuje od Ciebie, że w tym dniu będziesz miała najpiękniejszą sukienkę, fryzurę, makijaż i wszystko inne. Każdy wpaja Ci, że to najważniejszy dzień Twojego życia i musisz, po prostu MUSISZ być perfekcyjna. Masz świadomość, że będziesz oceniana, bo – powiedzmy sobie szczerze – na pana młodego mało kto zwraca uwagę, to właśnie panna młoda jest gwiazdą dnia, obiektem uwag, komentarzy, także obgadywania za plecami… niestety. Może dziewczyna była zadowolona, kiedy ją Adrianell malowałaś… ale może po Twoim wyjściu pojawiła się jakaś “życzliwa” ciotka albo przyjaciółeczka (a takich nie brakuje), która skrytykowała look – i pannie puściły nerwy? Inna sprawa, że nawet, jeśli puściły, to jej zachowanie było mimo wszystko poniżej pasa… ale tak jak napisałam, nerwy związane z “tym dniem” potrafią odebrać rozum, a jak organizujesz wesele na 100 czy 200 osób, gdzie do ogarnięcia masz nie tylko swój wygląd, ale i tysiąc innych rzeczy, to naprawdę można oszaleć :)

          • Łucja -klientka Adriany
            July 16, 2012

            Zgadzam się z Tobą Nigella, ale nie do końca ;P Ja też byłam Panną Młodą, miałam wszystko na głowie, ślub na 187 osób i jakoś nie oszalałam :)) A to był tylko makijaż próbny ślubny. Uważam, że to kwestia charakteru a nie wpływu innych osób. Jestem klientką Adriany od kilku lat i nigdy się na niej nie zawiodłam. Mejkapowała mnie i ubierała na różne okazje, bankiety, uroczystości itp. Jestem zadowolona z Jej usług, jak i cała moja rodzina. Z resztą nie trzeba jej chwalić ani wystawiać rekomendacji. Kto jest choć troszkę inteligenty wystarczy, że spojrzy na jej stronę http://www.adartist.pl , portfolio.. czy pogrzebie w necie….lata pracy, nie będzie miał wątpliwości co do Jej umiejętności. Mądremu dość, pozdrawiam dziewczyny :)))

          • Nigella
            July 16, 2012

            Do Łucji – dokładnie to miałam na myśli, to jest tylko i wyłącznie kwestia charakteru. Są babki, dla których ślub = stres życia – do zaliczenia i zapomnienia, a są takie, które przygotowują ten wymarzony dzień rok albo i więcej i czerpią z tego wielką radość i satysfakcję. Dalej – są babki jak Adrianell, które mają siłę przebicia, świadomość własnej wartości i w nosie to, że ktoś krzywo popatrzy na ich strój, a są takie, które są podatne na negatywne komentarze, mają kompleksy, nie czują się dobrze we własnej skórze. W takiej sytuacji wystarczy jedna “dobra ciocia”, która skomentuje “a co Ty masz na sobie” albo “za mocno Ci to oko zrobiła” i piramida się sypie. Charakter – na 100%, ale wpływ innych osób również, niektóre dziewczyny są po prostu bardziej podatne na negatywy jak choćby córki toksycznych matek :) Oczywiście nie znam tej konkretnej panny młodej, wobec czego to nie o niej – ale to taka luźna uwaga, że nie wszystkie kobiety przechodzą przez ślub/wesele na 200 osób bez grama zdenerwowania, a stres może mieć różne ujście, czasem naprawdę irracjonalne.

          • Łucja -klientka Adriany
            July 16, 2012

            Teraz się z Tobą w pełni zgadzam Nigella :) co nie zmienia faktu, że Adriana jest świetna w tym co robi i tego będę się trzymać.Pzdr.

          • Adrianell
            July 16, 2012

            Wowi.. wchodzę na blog, a tu taka dyskusja ;P Koniec !!!!! Dziewczyny dzięki za wsparcie, ale nie trzeba było.. Jesteście kochane, ale nie piszcie samych super pozytywów na mój temat, bo zaczną się komentarze typu : ..”kółko wzajemnej adoracji”.. a tego chcę uniknąć ;P Podsumowując – nie dogodzę każdemu, choćbym nie wiem jak się starała.. a moje umiejętności możecie sami ocenić na http://www.adartist.pl :) Zapraszam.. Całuski dziewczyny :*

  • Eve
    July 16, 2012

    bardzo podoba mi się przewiązana chustka <3 cudownie to wygląda ! piekny strój :) kocham Twoje buty ;p

    xo, E.

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Dzięki Eve ;* Buty z Mango :)

      • emey
        July 16, 2012

        Eve, fajny blog, będę zaglądać :) Jestes prześliczna!

    • emey
      July 16, 2012

      ja do niedawna nosiłam często w ten sposób przewiązana bandamę, ale Adriana mnie zainspirowała do poszperania w babcinej szafie w poszukiwaniu innych materiałów i teraz mam kilka takich chusteczek na różne okazje :)

      • Łucja -klientka Adriany
        July 16, 2012

        Adriana wszystkich wokół inspiruje ;))) mnie również!;* i dzięki jej za to.

  • Łukasz
    July 16, 2012

    Wow chylę czoła boska stylizacja wyglądasz zjawiskowo sukienka włosy i te złote dodatki rewelacja kocham to nigdy nie przestaniesz mnie zachwycać twoimi stylizacjami jesteś rewelacyjna i o tym wiesz kocham :* <3

  • hanka
    July 16, 2012

    Fajowy look.Torebka plastikfantastik a sukienka idealnie zestawiona z butkami:))) Zdjęcia ;*

  • Fashionbiurowe dziewczyny :p
    July 16, 2012

    Przerwa śniadaniowa w pracy i co??? Kawka z automatu + kanapka lub batonik + twój blog + my.Od dwóch miesiecy tak spędzamy( 15minutową przerwę śniadaniową w pracy) czas w Twoim towarzystwie :))) a właściwie waszym dziewczyny :)Bardzo podoba nam się wasza praca.super pomysły.Jesteście bardzo twórcze.kochane istotki ::*

    Pozdrawiamy Was gorąco! z biura!! Fashionbiurowe dziewczyny:)

    • emey
      July 16, 2012

      dziękujemy! :) no trzeba wreszcie zrobić biurowy post..co?

  • jj
    July 16, 2012

    heja.Ciekawe dżety na sukience, nowa peruka??:)

    • Julka
      July 16, 2012

      Nieee ! Adrianaka ma ją od dawna. Po prostu pierwsze zdjęcia na bloga, tak się jakoś złożyło hihii :))))

  • Aga Panna Młoda
    July 16, 2012

    Super stylizacja i zdjęcia

  • Sandra O.
    July 16, 2012

    Gra światła na zdjęciach rewelacyjna.Fajne kadry :)))) O tobie juz nie mówie Adriana.Znasz moje zdanie ;p Jeansowe cacko kocham <3

  • Agnes
    July 16, 2012

    Sukienusia bomba! przywodzi mi na myśl szalone lata 60te ! :-D cała stylizacja jest super fantazyjna. Uwielbiam :-))))

    • Łucja -klientka Adriany
      July 16, 2012

      Dokładnie,rewelacja Adrianko !

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Cieszę się, że podoba Wam się :)

  • pinezka
    July 16, 2012

    Lubię cię w tej chuście na głowie, ma to swój specyficzny klimat, choć sama bym nie ubrała(brakuje mi odwagi) ale tobie to pasuje. Sukienka świetnie komponuje się z dodatkami. Masz styl i gust. Jesteś bardzo fashion. Mało tak odważnych osób. Podziwiam cię za charakter, styl bycia i wygląd. Fajnie, że nie boisz się być sobą. Zaglądam na blog,miło czyta się wasze dialogi i przegląda zdjęcia.Być może kiedyś do zobaczenia ;)

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Być może ;*** Dziękujemy pinezka :)

  • Anonymous
    July 16, 2012

    Też bym chciała mieć taką fashion mamę i wynajdować w jej szafie takie skarby.Sukienka obłędna, totalnie inna niż z sieciówek,bardzo oryginalna. Buty znam z innego postu i uwielbiam <3 Nie do końca pasuje mi do tego ta przezroczysta torebka, ale skoro ją dobrałaś do stroju znaczy jest ok. ;p narka!!! P.

    • Adrianell
      July 16, 2012

      Myslę, że jak dobrze poszukasz to z pewnością znajdziesz :)

  • aleksa
    July 16, 2012

    Sukienka sukienką, ale torebka wymiata!!!:)

  • nata
    July 16, 2012

    Sukieneczka świetna :) buciki genialne – chyba je na zdjęciach gryzłam – mniami :)))
    ciekawy pomysl na wkład do torebki, tez sobie uszyję :)
    Buziaki

  • Lisa
    July 17, 2012

    Cool !!!!!!!!!!!

What do you think?

Your email address will not be published.